Prowincja Gellonia>

Sprawy bieżące

Witajcie moi Drodzy!

Miało mnie nie być parę dni, a nie było… nie wiem… parę tygodni? No cóż, kiedy ma się tak wspaniałe przygody, nie sposób skupić swoich myśli na liczeniu czasu i traci się jego rachubę.
Przepraszam Was, że musieliście czekać tak długo na mnie i moje opowieści. Zwłaszcza, że to pierwsza wyprawa w działalności Instytutu, więc dotychczas nie mieliście okazji nic poczytać. Zapewne się nudziliście. Przykro mi z tego powodu i serdecznie Was za to przepraszam. Mam jednak nadzieję, że moja relacja z wyprawy wynagrodzi Wam tak długie oczekiwanie na pierwsze w dziejach Instytutu wieści o dziwnych zjawiskach. Jednak nie otrzymacie wszystkiego naraz, ponieważ opowieść będzie dosyć długa, a nie chciałbym, żebyście znowu czekali – tym razem do czasu, gdy skończę pisać. Dlatego też będę umieszczał na stronie relację ze swoich przygód w Smoczych Górach w „kawałkach”. Mam nadzieję, że Was zainteresuję. Życzę miłej lektury.


Instytut rozpoczyna dopiero działalność, a tu już takie odważne i wielkie przedsięwzięcie.

Otóż drodzy moi wybieram się do… Gór Smoczych.

Tak, tak – chcę choć zobaczyć, a może i nawet zbliżyć czy porozmawiać ze Smokiem, jeśli jeszcze oczywiście choć jeden tam zamieszkuje. Robię to przede wszystkim, aby obalić mit złego Smoka.
Jednak chcę także „przekonać” do siebie sceptyków, którzy nie ufają w moje umiejętności oraz… tych, którzy wyśmiewają się z opowieści o Smokach, którzy nie wierzą w ich istnienie.
Wyprawa ta będzie niebezpieczna i zarazem bardzo długa, dlatego też nie będzie mnie przez kilka najbliższych dni.

Po powrocie spiszę wszystko co widziałem i zamieszczę tutaj relację z mej wyprawy.